Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon


BBC One Show - wigilijny karp w Anglii

2012-01-26

Każdy z Was by na pewno pomyślał ze w takim kraju jak Anglia nasi rodacy kupią karpia w sklepie tak łatwo w jak Polsce, lecz bylibyście zdziwieni, gdybyście się dowiedzieli że... wolą go skłusować.

Święta Bożego Narodzenia to czas refleksji gdzie wspólnie w najbliższym gronie rodzinnym zasiadamy do stołu by przy pierwszej gwiazdce delektować się tradycyjnym polskim karpiem. No ale w Anglii to nie jest takie proste... 
Każdy z Was by napewno pomyślał ze w takim kraju jak Anglia rodacy nasi kupią rybę w sklepie tak łatwo jak w Polsce, lecz bylibyście zdziwieni tak, jak ja byłem po telefonie jaki otrzymałem od znajomego strażnika wodnego pracującego dla Agencji Ochrony Środowiska (EA). Mianowicie na skutek zwiększonej działalności kłusowniczej na terenie UK, w którą czynnie są zamieszani Polacy, zostałem poproszony o uczestnictwo w programie, który miał być prowadzony przez prezentera Jeremy’ego Wade'a (na zdjęciu poniżej), gwiazdę wędkarskiego programu River Monster Fishing, dotyczącego tematu szerzącego się w Anglii kłusownictwa.
Fakt ze rządowa agencja zainteresowała się tym problemem jest złą wiadomością dla wszystkich kłusowników w Anglii bez względu na narodowość. Z nieoficjalnych źródeł wiem ze rząd przeznaczył pokaźną kwotę na zwiększenie liczby strażników na łowiskach, dlatego też wszyscy wędkujący lub kłusujący powinni być przygotowani na wzmożone kontrole.

Niezmiernie przykrym faktem jest dla mnie i na pewno również dla większości z Was, ze polscy kłusownicy biorą niestety czynny udział w tej przysparzającej naszej nacji złego imienia nielegalnej działalności. Wracając jednak do felietonu przygotowywanego przez BBC na prośbę EA, który miał być obejrzany przez sześć milionów widzów, nadawany o  najpopularniejszej godzinie dnia - a to dlatego by zwiększyć możliwości dostarczenia przesłania w nim zawartego.
Do około dziewiętnastego stulecia w Anglii karp uważany był za rybę nie tylko spożywaną w święta, odławiany z lokalnych stawów spożywany był przez Anglików regularnie. Wtedy jednak z wolna łatwy dostęp do morza spowodował, że gusta tubylców miały się zmienić. Anglicy stracili  chęć jedzenia ryby żerującej w mule na rzecz oceanicznych drapieżników. Wielu lokalnych wędkarzy nigdy nie widziało karpia jako ryby podawanej na talerzu, a fakt istnienia tu najlepiej rozwiniętego wędkarstwa karpiowego na świecie jest przykładem tego, jak tu się traktuje cyprinusy. Jednak polskim kłusownikom mieszkającym tu, na obczyźnie, nie przeszkadza fakt ze karpia można nabyć w polskich sklepach czy ostatnio w supermarkecie (na skutek zwiększenia zapotrzebowania w tym roku karpia można było kupić w sieci 240 supermarketów na terenie Anglii).
Ale! Ku zdziwieniu Anglików zwiększenie dostępności tej ryby na tutejszym rynku nie powstrzymało polksiego kłusownictwa. Niestety, rybostan słynnych niegdyś rybności kanałów brytyjskich został przetrzebiony podczas odławiania karpia, a z jeziora Huddersfield Lake skradziono (bo kłusownictwo jest kradzieżą i tak musi być traktowane) ok. tysiąca sztuk tej ryby, brytyjski rząd wypowiedział wojnę złodziejom ryb. Wedlug wypowiedzi Nicka Maya, urzędnika wykonawczego EA, sprawy zatrzymanych ostatnio trzech nielegalnych wędkarzy za nielegalne usuwanie ryby z rzeki a także inne podobne przypadki są  obecnie na etapie rozprawy sadowej. Niektórzy uważają ze najlepszym problemem rozwiązania problemu kłusownictwa w UK jest zwiększenie popularności hodowania karpia, ja jednak uważam ze jawna arogancja, lekceważenie przepisów i brak kultury osobistej mogą być ukrócone jedynie wysokim mandatem pieniężnym.
W ostatnim roku w Anglii wypuszczono na rynek na potrzeby konsumentów prawie 200 tys. ton ryby morskiej, niestety w porównaniu do przelicznika ryb wyhodowanych na świecie UK musi powiększyć – i to znacznie –hodowle przed 2030 r, by nadążyć za zapotrzebowaniem rynkowym. Pionierem w hodowli organicznej karpia w UK z trzydziestoletnim doświadczeniem jest Jimmie Hepburn. Dzięki doskonałemu przygotowaniu przed sprzedażą Jimmie oczyszcza rybę umieszczając ja w odpowiednich kontenera ze źródlaną wodą, dzięki czemu karp pozbywa się mulistego smaku.
W dalszej części programu przenosimy się do mojego domu gdzie wspólnie z moja dziewczyną przygotowujemy rybę od podstaw udzielając krótkiej lekcji polskiej historii, by na koniec spożyć przygotowanego karpia przy lampce wina.

***

Dzień, w którym przygotowywaliśmy ten program zawsze zapadnie w mojej pamięci, nie zawsze przecież spotyka się najsławniejszego wędkarza na świecie. Jest mi jednak przykro, że doszło do tego w takich okolicznościach.
I tu na ramach mojego tekstu w którym streściłem przebieg wydarzeń chce gorąco zaapelować do wszystkich tych, którzy jak ja chcą i potrafią walczyć o dobro naszego hobby a przede, wszystkim o pozytywną zmianę stereotypu Polaka, który błąka się gdzieś niechlubnie w Anglii miedzy wydrami a kormoranami. Myślę, ze warto wyciągnąć z tego należyte wnioski, żeby nie tylko polepszyć sobie stosunki z tutejszymi wędkarzami, ale także pokazać ze stać nas na podążanie za regułą "złap i wypuść" a w konsekwencji długo cieszyć się pięknymi efektami wynikającymi z "bezkrwawych łowów".

Fot. autor

Komentarze

nowsze
starsze
nowsze
starsze

Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.

Prosimy o cierpliwość.

Dodaj komentarz

(nie jest podawany do publicznej wiadomości)

---- reklama ----
http://www.AUTOdoc.PL Istnieje możliwość zakupu części zamiennych w niewiarygodnie niskich cenach tutaj