Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon


PZW też może...

2013-08-01
Kamil Walicki

Od dłuższego czasu zarówno nad wodą, jak i na wędkarskich forach internetowych wrze dyskusja o konieczności wypuszczania okazowych ryb. 

Coraz liczniejsze są głosy domagające się wprowadzenia tzw. widełek, chociaż jest również wielu przeciwników takiego rozwiązania.  ZG PZW zdaje się nie dostrzegać jałowości naszych łowisk i konieczności zmian nie tylko w regulaminie amatorskiego połowu ryb, lecz także w gospodarowaniu wodami. Każdy zarząd Okręgu PZW może sprawić, aby nieżyciowy RAPR (Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb) był bardziej „rygorystyczny”. Wystarczą rzeczywista ocena zasobności naszych łowisk (wykonana organoleptycznie nad wodą, a nie zza biurka, na podstawie rybackich i wędkarskich rejestrów), odrobina zdrowego rozsądku i rzecz bardzo ważna – poczucie odpowiedzialności. 
Okręg PZW w Gorzowie Wielkopolskim uchwałą z 8 grudnia 2012 r. wprowadził na swoich wodach widełkowe wymiary ochronne dla niektórych gatunków ryb: 

  • boleń – 50/80 cm; 
  • sandacz – 50/90 cm; 
  • szczupak – 50/100 cm; 
  • sum – 70/160 cm; 
  • lipień – 30/40 cm; 
  • pstrąg potokowy – 30/50 cm; 
  • okoń – 18/40 cm.

Z rozmowy z pracownikiem Okręgu dowiedzieliśmy się, że wniosek o wprowadzenie górnych wymiarów ochronnych pojawiał się na prezydium Okręgu przez dwa lata i za każdym razem był odrzucany. Dopiero 8 grudnia 2012 udało się go przegłosować i nowa uchwała obowiązuje już od początku 2013 r. Jak zapewniał nasz rozmówca, nie tylko wędkarze spotykani nad wodą domagali się wprowadzenia wymiarów górnych, ale podobne głosy było słychać wśród działaczy Okręgu. Powiększa się grono osób, które okazowe ryby chcą chronić i łowić, a nie gościć jednorazowo na swoim stole. 
Po ogłoszeniu wprowadzenia górnych wymiarów ochronnych na wodach Okręgu w Gorzowie Wielkopolskim dochodzą jednak do nas podzielone głosy. Wielu wędkarzy składa gratulacje i popiera nowe przepisy, inni wręcz przeciwnie – twierdzą, że skoro płacą składki, to chcieliby mieć możliwość zabrania złowionych ryb, również tych największych. Sporo jest też osób, które nie tylko popierają wymiary górne, lecz chcieliby, aby były bardziej zaostrzone.  „Wszystko w swoim czasie – mówi działacz Okręgu – poczekajmy na opinie wędkarzy w ciągu najbliższego roku czy dwóch i wtedy będzie czas na kolejne małe kroki”. Redakcja WMH w imieniu swoim oraz, jak sądzimy, setek tysięcy wędkarzy składa podziękowania działaczom Okręgu w Gorzowie Wielkopolskim za ten jakże pozytywny, „krok do przodu”. Mamy nadzieję, że przetartym szlakiem ruszą inne Okręgi PZW. Pamiętajmy, że okazowa ryba jest Pomnikiem Przyrody i zabicie jej można porównać do ścięcia Dębu „Bartek”, aby rozpalić sobie w kominku.  

fot. autor

Komentarze

nowsze
starsze
nowsze
starsze

Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.

Prosimy o cierpliwość.

Dodaj komentarz

(nie jest podawany do publicznej wiadomości)

---- reklama ----
http://www.AUTOdoc.PL Istnieje możliwość zakupu części zamiennych w niewiarygodnie niskich cenach tutaj