Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon

2016-04-07
Tomasz Straszewski

Jeżeli myślicie, że w centrum Warszawy nie ma czego szukać z zestawem muchowym, to się grubo mylicie! A przecież na Mazowszu są także jeszcze inne wyborne nizinne łowiska muchowe.

Lato 2015 roku otworzyło fantastyczne możliwości łowienia na suchą muchę w Warszawie, a to za sprawą wyjątkowo niskiego stanu wody w Wiśle. Mnóstwo kamienisto-gruzowych raf, jakie odsłoniły się w tym czasie, zmieniło typową charakterystykę tej największej w Polsce nizinnej rzeki. Miejscami bardziej przypominała którąś z podgórskich rzek Podkarpacia niż królową nizin! Był jeszcze jeden czynnik, który miał ogromny wpływ na intensywne żerowanie ryb. Bardzo wysokie temperatury spowodowały niezwykle intensywną rójkę chruścików. Gigantyczna liczba tych owadów kłębiła się na wodą, zwłaszcza w godzinach od 15.00 do 23.00. Czasami nie sposób było się opędzić. Wchodziły pod koszulę, we włosy, do ust – gdzie tylko się dało. To, co działo się wtedy na powierzchni wody, przechodziło ludzkie pojęcie. Ryby były wszędzie, na bystrzach, na spowolnieniach, w zastoiskach. Nie tylko ukleje, klenie czy jelce, były też krąpie, certy, leszcze, okonie, no i oczywiście bolenie. Wystarczyło podać muchę na odległość 4–8 m i pozwolić jej swobodnie spływać.  

 

Komentarze

nowsze
starsze
nowsze
starsze

Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.

Prosimy o cierpliwość.

Dodaj komentarz

(nie jest podawany do publicznej wiadomości)

---- reklama ----
http://www.AUTOdoc.PL Istnieje możliwość zakupu części zamiennych w niewiarygodnie niskich cenach tutaj